“nienawidzę tego uczucia, gdy nagle czujesz się przygnębiony. bez żadnego ostrzeżenia, bez oczywistego powodu. po prostu to się dzieje. czujesz się pusty i beznadziejny. czujesz się zmęczony. tak, jakbyś już nigdy miał nie ruszyć na przód. i kiedy ktoś pyta Cię 'co jest nie tak?', nie potrafisz odpowiedzieć, bo nic nie przychodzi Ci do głowy. wtedy zaczynasz nad tym myśleć... i w tym momencie po prostu zdajesz sobie sprawę, jak dużo rzeczy jest nie tak.”
“smutno mi. cholera. potrzebuję, żeby ktoś mnie przytulił. nie tak jak na przywitanie. nie tak jak na pożegnanie. żeby otulił moją duszę, a nie jedynie ciało. to tak strasznie dziwne i nie w moim guście, ale chyba potrzeba mi tego, żeby chyba być w jakimkolwiek stopniu i znaczeniu czyjaś. bo czuję się cholernie niczyja, jak jakiś wyrzutek. jak zabawka”
“Udaję, że nie słyszę. Kładę się na tapczanie, ale w każdej pozycji wszystko mnie boli. Nie mogę również stać ani siedzieć. Boli mnie głowa, ręce i nogi. Mięśnie, kości, paznokcie, włosy, zęby i serce. A najbardziej dusza.”