Drodzy Zupowicze, całą noc zastanawiałam się, czego powinnam tu życzyć. Wszystko wydawało się takie tuzinkowe... Nie mogę napisać "zrób tak aby '14 był lepszy od '13". Nie, chciałabym, aby każdy z nas za rok pomyślał, że ten 2014 naprawdę był niezapomniany - pełen przygód, nadziei (niekoniecznie złudnych). Pragnę Wam życzyć szczęścia, ale nie takiego, które sobie często wmawiamy. Żebyście za rok nie mogli na palcach zliczyć prawdziwych uśmiechów. Przegonienia wszystkich demonów, które siedzą w nas i nie pozwalają normalnie żyć. Podróży do wszechświata i jeszcze dalej! Zdrowia i siły do zmagań z trudnościami związanymi z 2014 rokiem. Życzę Wam przede wszystkim osobistych sukcesów - nieważne czy to będzie wstanie z łóżka czy matura napisana na 90 % czy obronienie dyplomu na 5. W tym roku bądźcie z siebie dumni.
Trwajmy Zupowicze w naszym szpitalu dla obłąkanie chorych na niedopasowanie do świata i brak romantyzmu. Nie dajmy pożreć się czemuś, co nam nie pasuje.